Dlaczego lubimy telefony komórkowe?

Telefony komórkowe są powszechnie wszystkim znane, chociaż jeszcze 25 lat temu to tylko i wyłącznie elita mogła się pochwalić cegłą” był to szczyt lansu, rozmawianie z kimś po drugiej stornie ziemi w czasie rzeczywistym, nie będąc nawet podłączonym z użyciem kabla. Dla ludzi był to olbrzymi szok, w końcu zyskali możliwość kontaktowania się ze wszystkimi w każdym czasie. Jest to niesamowite. Telefony to przyszłość techniki, a co za tym idzie i świata. Dzięki powiadamianiu służb z użyciem komórek, możliwe jest ich szybsze reagowanie na rożnego typu zdarzenia, co zwiększa szanse ofiar na przeżycie. Dodatkowo należy tez zauważyć, ich coraz bardziej nasilona mikronizacja wszystkiego jest efektem działalności dużych firm typu nokia, mających na celu maksymalizacje zadowolenia klientów. Firma Samsung korzystając z doświadczeń apple pozwoliła każdemu posiadać smart fona za naprawdę rozsądną cenę Teraz każdy może mieć przy sobie swój komputer i schować go w kieszeni. Jest to naprawdę olbrzymia rewolucja, która nie miała miejsca nigdy wcześniej

Comments are closed.

  • Za co kocham swojego smartphone?

    Ludzie czują się źle, jeśli nie posiadają przy sobie swojego telefonu komórkowego. Głównym problemem jest to, że komórka daje szereg możliwości. Najbardziej uzależniający zestaw komunikacyjny, to bardzo szybki smartphone i aplikacja serwisów społecznościowych. Powoduje to, że ludzie potrzebują ciągłego dostępu do internetu. Nowoczesne telefony są coraz doskonalsze, oprócz lepszego wykonywania połączeń, rozwój nakierowany jest na … »
  • Telefonia przyszłości dla mas.

    W tej chwili ciężko jest sobie wyobrazić normalna egzystencje bez wykorzystania telefonów komórkowych Ciężko by było się komunikować, organizować swoje prywatne sprawy, bądź zamawiać usługi. Dzięki telefonom komórkowym zniknęła masa barier, które wcześniej wydawały się nie do przeskoczenia. To komórki pozwoliły na bardzo łatwe kontaktowanie się bliskich, współpracowników finansowych, a także polityków. Nokia postarał się, … »